Prezydent VdG Bernard Gaida w rozmowie ze Spectrum.direct
Bernard Gaida jest Prezydentem Związku Niemieckich Stowarzyszeń Społeczno-Kulturalnych w Polsce, najważniejszej organizacji dachowej organizacji niemieckich. W rozmowie ze Spectrum.Direct wyraża swoje zdumienie faktem, że martyrium Niemców na Śląsku po 1945 nadużywane jest jako mit założycielski organizacji śląskich.
Udostępnij:
Poprzedni
Następny
Mef.ellingen, Wikipedia.org
Bernard Gaida jest Prezydentem Związku Niemieckich Stowarzyszeń Społeczno-Kulturalnych w Polsce, najważniejszej organizacji dachowej organizacji niemieckich. W rozmowie ze Spectrum.Direct wyraża swoje zdumienie faktem, że martyrium Niemców na Śląsku po 1945 nadużywane jest jako mit założycielski organizacji śląskich. Rosnącej siły tych organizacji upatruje w niedostatecznej znajomości języka niemieckiego wśród autochtonów. Środowiska śląskie postrzega natomiast z wielką życzliwością i otwartością.
Oryginał wywiadu z Prezydentem VdG Bernardem Gaida, dostępny jest tylko w niemieckiej wersji językowej. Dostępna jest ona TUTAJ.
This is some text inside of a div block.
Autor:
Udostępnij:
Poprzedni
Następny
Więcej artykułów
Historia
Tradycja
Świeczki ponad zbrodniami
Mieszkańcy Folwarku i Boguszyc co roku zapalają znicze ku pamięci niemieckich ofiar zamordowanych przez żołnierzy Armii Czerwonej w 1945 roku. Oddają hołd swoim dziadkom, zamordowanym krewnym i zgwałconym kobietom. Z czasem dojrzewała jednak świadomość, że sprawcy tych zbrodni byli także ofiarami wojny. Dziś pamięta się również o nich. To akt pojednania o szczególnym wymiarze.
Dwie niezwykle aktywne prusko-śląskie wsie. Nagrody za pielęgnowanie tradycji, silne więzi międzypokoleniowe i troskę o lokalne dziedzictwo. Niemieccy partnerzy, dawne wyjazdy studyjne do Niemiec, wspólne doświadczenia. A jednak potomkowie dawnych pruskich obywateli przestali własne dziedzictwo nazywać niemieckim.
Wystarczył kołocz z makiem i serem. Kilka osób ucieszyło się, kiedy na spotkaniu klasowym na stole pojawił się kawałek rodzinnego domu. Inni skrzywili się i pytali, dlaczego ktoś zamówił takie dziwne ciasto. Nagle zwykłe spotkanie klasowe pokazało, że różnice, które wydawały się dawno zatarte, wciąż istnieją. Przez cztery lata byliśmy razem. Okazało się jednak, że opowieści dziadków, uprzedzenia wyniesione z domu i smaki dzieciństwa ukształtowały nas silniej, niż przypuszczaliśmy.
Chcesz być na bieżąco z nowymi materiałami naszego autorstwa? Zasubskrybuj nasz newsletter!
Dziękujemy za subskrypcję naszego newslettera. Twój adres został pomyślnie zapisany na naszej liście mailingowej.
Coś poszło nie tak.
Klikając przycisk Zapisz się wyrażasz zgodę na warunki Polityki prywatności.
Klikając „Akceptuj wszystkie pliki cookie”, wyrażasz zgodę na przechowywanie plików cookie na swoim urządzeniu w celu usprawnienia nawigacji w witrynie, analizy wykorzystania witryny i wsparcia naszych działań marketingowych.