28.12.2023

Boże Narodzenie na Śląsku

Kościelne stajenki są od wieków nieustającym magnesem

W Święta Bożego Narodzenia najważniejsze jest, by pójść do naszej duchowej stajenki i odnaleźć w niej dobroć, czas, spokój i cierpliwość dla najbliższych. Okazją do rodzinnego spędzenia czasu mogą być odwiedziny stajenek w okolicznych parafiach. Wtedy aż same cisną się na usta dalsze słowa kolędy „Pójdźmy wszyscy do stajenki, do Jezusa i Panienki! Powitajmy maleńkiego i Maryję, Matkę Jego”.

Kościelna stajenka bożonarodzeniowa
Fot. Natalia Klimaschka

Tradycja bożonarodzeniowych stajenek sięga XIII wieku. Wtedy św. Franciszek zorganizował pierwszą żywą szopkę. Miała ona przybliżyć wiernym Boże Narodzenie. W średniowieczu większość ludzi nie potrafiła czytać, a szopki namacalnie pozwalały poznać historię dotyczącą narodzenia Jezusa. Z czasem tradycja ta zaczęła rozpowszechniać się także poza Włochami docierając do klasztorów franciszkańskich w całej Europie. Początkowo na stajenkę składało się kilka figurek przedstawiających Maryję, Józefa i Dzieciątko, czasem też aniołów, pasterzy i Trzech Króli.

Taki obrazek pozwalał przenieść się myślami do Betlejem, jednak nie był on oryginalny i nie dawał lokalnym społecznościom poczucia odrębności. Do stajenek zaczęto dodawać świeckie elementy świadczące o charakterze danej parafii. W wiejskich kościołach pojawiały się podobizny rolników, na Śląsku górników i hutników oraz gospodyń w strojach regionalnych. W jednej z górnośląskich parafii pośród osób odwiedzających Dzieciątko umieszczona jest nawet figurka przypominająca tamtejszego proboszcza.

Dziś trudno nam wyobrazić sobie parafię, w której nie byłoby chociaż skromnej szopki. Nie pełnią one już roli edukacyjnej, ale są nośnikiem pewnych tradycji lokalnych. Ich styl oraz ukazane postaci wiele mówią o historii parafii. Pokazują czym trudni się tutejsza ludność i co jest dla niej ważne.

Są miejsca, gdzie wciąż możemy oglądać szopki z żywymi zwierzętami. Stanowią one niezwykłą atrakcję zwłaszcza dla najmłodszych. Niekoniecznie trzeba odwiedzać najpopularniejsze stajenki, ale odkrywać te w okolicznych kościołach i spoglądać na nie przez pryzmat lokalnych tradycji.

Natalia Klimaschka odwiedziła w Raciborzu i okolicy Bożonarodzeniowe szopki i przywiozła z nich całą galerię zdjęć. Zachęcamy do jej obejrzenia.

This is some text inside of a div block.
Autor:

Więcej artykułów

Christoph Eschenbach dyrygent filharmonia
Mniejszość

Witamy w domu!

Od września tego roku nowym dyrektorem artystycznym Filharmonii Wrocławskiej zostanie Niemiec, Christoph Eschenbach - dyrygent i pianista, znany na całym świecie. Podczas swojej wieloletniej kariery dyrygował orkiestrami m. in. w USA, w Japonii, Zurychu i Paryżu. Eschenbach urodził w 1940 roku w ówczesnym Breslau.

Czytaj dalej
Paweł Newerla historyk Raciborza
Ślązacy

Demiurg regionalnej tożsamości

Charyzmatyczny Paweł Newerla był nam przyjacielem, doradcą, źródłem wiedzy. Na jego książkach, w których opisywał różne aspekty historii jego rodzinnej ziemi wychowały się całe pokolenia raciborzan. Są one pełne miłości i oddania dla jego rodzinnego Heimatu, ale przekonują przede wszystkim rozległą historyczną wiedzą.

Czytaj dalej
Fontanna Neptuna we Wrocławiu
Ślązacy
Polonia

Neptun wraca do Wrocławia

Plac Nowy Targ odgrywał w życiu Wrocławia kiedyś podobną rolę, jaką dziś pełni rynek. Tak jak dziś ratusz, tak wówczas Fontana Neptuna stanowiła najważniejszy punkt miasta. Plac był miejscem handlu i życia towarzyskiego. Zaginiony Neptun odnaleziony został 60 kilometrów od Wrocławia. Film Igi Błaszczyk opowiada o jego odysei.

Czytaj dalej