1.3.2023
No items found.

Granica była żelazną kurtyną

Śląskie tradycje są w Polsce raczej nieznane

Na przestrzeni setek lat polskie i śląskie elity utrzymywały ze sobą różne relacje. Ale prawdą jest też, że przedstawiciele prostych, mieszczańsko-rolniczych środowisk, kontaktów ze sobą nie utrzymywali prawie żadnych. Wpierw austriacko-polska, a później prusko-rosyjska granica była dla przytłaczającej większości mieszkańców Śląska barierą nie do przebycia. Stąd też tradycje kulturalne na Górnym Śląsku i w Polsce rozwiały się w sposób niezależny. Różnice są do dziś widoczne, a odrębne zwyczaje są nadal kultywowane.

Wodzenie Niedźwiedzia
Fot. dr Robert Garstka

Karnawał to okres balów, maskarad i zabaw, który kończy się we wtorek przed Środą Popielcową, która oznacza początek wielkiego postu. W tym też czasie w wielu miejscach Górnego Śląska można spotkać się z huczną zabawą tylko i wyłącznie dla pań, czyli Babskim Combrem. Babski Comber, to wywodząca się ze średniowiecza ludowa zabawa zapustna, odbywająca się zazwyczaj w tłusty czwartek, który nazywano z tego powodu combrem. Według jednej z hipotez, zwyczaj ten trafił na Śląsk w wiekach średnich za sprawą osadników niemieckich. W XIX w. pochodzący z Olesna Józef Lompa pisał -„Środą Popielcową jest pospolite święto kobiet na Górnym Szląsku, albowiem wszystkie, które w tym roku za mąż nie poszły wykupować się muszą. Starsze zbierają kontrybucją i nawet przymus, co na pijatykę obrócone bywa”.

Z czasem Babskie Combry stały się okazją do zabaw dla wszystkich kobiet, niezależnie od stanu cywilnego. Obecnie, biesiada w każdej miejscowości ma nieco inny scenariusz. Wspólnymi cechami combrów są nadal: organizacja zabawy przez mieszkanki oraz zakaz wstępu dla mężczyzn, zaś elementem kulminacyjnym są tańce.

W 2020 Babski Comber został wpisany na na Krajową Listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego. Natomiast w 2022 roku powołano Opolskie Towarzystwo Combrowe, które będzie  pełnić funkcję koordynującą wszelkie działania zmierzające do jego ochrony, centrum kontaktowego grup depozytariuszy oraz tworzyć archiwum społeczne tej tradycji.

Nie mniej barwną tradycją jest Rosenmontag czyli tzw. Różany Poniedziałek, jest punktem kulminacyjnym karnawału i odbywa się w poniedziałek poprzedzający środę popielcową. O ile w Niemczech obchody wiążą się z barwnymi korowodami przebierańców połączone wspólnymi tańcami, to ta forma pożegnania karnawału na Górnym Śląsku opiera się na wspólnej zabawie przy muzyce, barwnie i wymyślnie przebranych biesiadników. Przygotowania wymyślnych przebrań na Rosenmontag, zaczynają się dużo wcześniej niż w ostatni poniedziałek karnawału, wiele z nich wykonana jest własnoręcznie, a to wymaga kreatywności i wielu godzin pracy. 

W rytm wspólnych tańców i muzyki odbywa się także Pogrzebanie Basa czy Wodzenie Niedźwiedzia, praktykowane na Śląsku zwyczaje kończące karnawał. Zgodnie z tradycją przedsięwzięcie powinno odbywać się we wtorek przed środą popielcową, jednak ze względów praktycznych zabawa organizowana jest w ostatni weekend lub ostatni poniedziałek karnawału. W ramach tej zabawy odbywa się żartobliwie odgrywany kondukt żałobny, w którym biorą udział osoby przebrane za księdza, ministrantów czy wdowę po tytułowym basie. Podczas konduktu, w asyście duchownego, urządza się pogrzeb instrumentu. Kulminacyjnym punktem jest kazanie pełne nawiązań do życia orkiestry i wydarzeń z kraju i świata z ostatniego roku, a wszystko utrzymane w żartobliwym tonie. Choć rytuał niegdyś bardzo popularny, to do dzisiaj przetrwał już w niewielu miejscowościach.

Ostatki kojarzą się głównie z tłustym czwartkiem, jednak są jeszcze miejsca, w których tradycyjnie obchodzi się karnawałowe zapusty, na stałe wpisane w kalendarz imprez śląskich miejscowości. Kultywowanie tych zwyczajów integruje społeczności lokalne. Skłania również do refleksji na temat źródeł zwyczajów, które w innych częściach Polski nie są znane.

Utrzymująca się przez setki lat żelazna kurtyna między Górnym Śląskiem a resztą Polski przestała istnieć. I jest to miłe, że w tych odrębnych, śląskich obrzędach uczestniczy również wielu nowych mieszkańców regionu.

This is some text inside of a div block.
Autor:
Anna Stawiarski

Więcej artykułów

knut abraham
Geografia
Historia

Różne doświadczenia, wspólna przyszłość

Z Knutem Abrahamem, koordynatorem rządu Niemiec ds. współpracy polsko-niemieckiej, rozmawiamy o przyszłości polsko-niemieckiego Okrągłego Stołu w 2026 roku oraz o roli mniejszości niemieckiej, Polonii i środowisk wypędzonych – trzech społeczności, które mimo odmiennych doświadczeń historycznych stoją dziś wobec podobnych wyzwań.

Czytaj dalej
ołowiane dzieci, huta szopienice, netflix
Historia
Ludzie

Gorsze dzieci

W systemach autorytarnych państwo nie musi nikogo fizycznie eliminować, by uznać czyjeś życie za mniej warte. Wystarczy, że potraktuje je jako koszt uboczny realizacji wyższych celów. Książka „Ołowiane dzieci” Michała Jędryki pomaga zrozumieć, dlaczego autochtoni domagają się dziś odrębności.

Czytaj dalej
tomasz hutsch regios
Ludzie
Tożsamość

Tożsamość miejsca czy tożsamość narodowa?

Czym dziś jest Śląskość, a czym Niemieckość na Górnym Śląsku – i czy te dwie tożsamości muszą ze sobą konkurować? W rozmowie dla Spectrum.direct dr Tomasz Hutsch, wiceprzewodniczący stowarzyszenia Regios, mówi o tożsamości miejsca, kondycji mniejszości niemieckiej oraz potencjalnej współpracy ponad podziałami środowiskowymi. To pogłębiona, momentami polemiczna refleksja o języku, pamięci i przyszłości regionu, który – jak podkreśla rozmówca – pozostaje unikatowy w skali Europy.

Czytaj dalej