31.12.2024

Autochtoni pokochali Rodło

Polonia wychodzi z cienia

Do zdumiewających zjawisk współczesnych relacji polsko-niemieckich należy zapewne duże zainteresowanie śląskich autochtonów organizacją Rodło. Dzięki mądrej i liberalnej polityce liderów otwarła się ona na dawnych politycznych rywali. Autochtoni znajdują tu dziś przyjaciół i zrozumienie. Zapraszamy do obejrzenia filmu o tej najważniejszej i najstarszej organizacji polonijnej w Niemczech.

Rodło, Polonia w Niemczech, konferencja
Fot. Igor Mołodecki

Przez kilkadziesiąt lat to niemieccy przesiedleńcy ze Śląska w najbardziej nieprzejednany sposób sprzeciwiali się wszelkim próbom pojednania Republiki Federalnej z Polską. Podobnie organizacje polonijne wzbudzały u nich podejrzliwość i niechęć. Po upadku komunizmu relacje te zaczęły się szybko zmieniać. Dziś niemieccy przesiedleńcy wypowiadają się o Polsce z sympatią, a Rodło stało się jedną z ich ulubionych organizacji. Narodowe podziały przestały odgrywać tu role, a właśnie podobieństwo losów i pochodzenia zbliżyło tych ludzi. Wspólna jest potrzeba działań na rzecz polsko niemieckiego pojednania. Wielki to sukces i zasługa liderów tej organizacji.Tymczasem to w niektórych polskich środowiskach w Niemczech pojawiają się  oskarżenia o rzekome prawicowo-nacjonalistyczne odchylenia Rodła. Można tylko potrząsać głową nad absurdalnością tych pomówień i mieć nadzieję, że prezentowany film wszelkie te sugestie ostatecznie obali.

This is some text inside of a div block.
Autor:

Więcej artykułów

Konferencja w Kedzierzynie
Tożsamość
Historia

Pruskość została, niemieckość zniknęła

Dwie niezwykle aktywne prusko-śląskie wsie. Nagrody za pielęgnowanie tradycji, silne więzi międzypokoleniowe i troskę o lokalne dziedzictwo. Niemieccy partnerzy, dawne wyjazdy studyjne do Niemiec, wspólne doświadczenia. A jednak potomkowie dawnych pruskich obywateli przestali własne dziedzictwo nazywać niemieckim.

Czytaj dalej
...
Tradycja
Kultura
Tożsamość

Kołocz podzielił klasę

Wystarczył kołocz z makiem i serem. Kilka osób ucieszyło się, kiedy na spotkaniu klasowym na stole pojawił się kawałek rodzinnego domu. Inni skrzywili się i pytali, dlaczego ktoś zamówił takie dziwne ciasto. Nagle zwykłe spotkanie klasowe pokazało, że różnice, które wydawały się dawno zatarte, wciąż istnieją. Przez cztery lata byliśmy razem. Okazało się jednak, że opowieści dziadków, uprzedzenia wyniesione z domu i smaki dzieciństwa ukształtowały nas silniej, niż przypuszczaliśmy.

Czytaj dalej
..
Historia
Ludzie
Muzeum

Stoimy tu z pokorą w obliczu zbrodni

Polscy i niemieccy żołnierze przez dziesięć dni ratowali materialne pozostałości jednego z największych kompleksów obozów jenieckich Wehrmachtu. Pracowali razem, ale nie stali wobec tego miejsca z takim samym historycznym ciężarem. Dla Polaków była to opieka nad pamięcią ofiar. Dla Niemców – konfrontacja ze zbrodniami własnego państwa. Konsul Republiki Federalnej Niemiec w Opolu Marlen Sulzer nie próbowała tej różnicy zacierać.

Czytaj dalej