27.3.2023
No items found.

Spór wokół powrotu Neptuna

W wiejskim parku wykopano jeden z symboli przedwojennego Wrocławia

Kwestia, czy Wrocław powstał w 1945 roku, czy kilkaset lat wcześniej, budzi wśród mieszkańcach tego miasta wiele kontrowersji. Pytania te odżyją zapewne znowu po odnalezieniu barokowej rzeźby Neptuna. Stała ona na Placu Nowy Targ i była przez kilkaset lat symbolem miasta. Postulaty przywracania niemieckich pomników budzą tu zawsze gwałtowne emocje.

Fontanna Neptuna

Fontanna Neptuna stała na placu Nowy Targ w Wrocławiu od 1732 roku. Bóg Mórz i Oceanów trzymał w ręku tryskający wodą trójząb. Ze względu na jego podobieństwo do wideł rolniczych, dawni mieszkańcy nazwali rzeźbę Gabeljurge (z niemieckiego Jerzy z widłami). Jako, że przedstawiony Neptun był nagi, wzbudzał poczucie zgorszenia wśród ludności. Było to powodem częstych aktów wandalizmu, a co za tym idzie uszkodzeń rzeźby. By ekscesy te zakończyć, miasto otoczyło fontannę płotem i wynajęło stróża. Fontanna wykonana została z piaskowca przez wrocławskich kamieniarzy Johanna Karingera i Johanna Jakoba Bauera.

Fontanna wraz z całym placem została zniszczona podczas oblężenia Wrocławia w 1945. W 2010 podczas budowy parkingu podziemnego na terenie placu Nowy Targ, znaleziono jej pozostałości.

Archeolodzy byli zdumieni faktem, że pozostałości odnalezionej figura stylistycznie nie pasują do reszty fontanny. Wzbudziło to wiele dyskusji i pytań. Ostatecznie jeden z wrocławskich historyków, dr Tomasz Sielicki doszedł do tego, że w roku 1874 roku przeprowadzono gruntowną renowację fontanny. W jej ramach kolejny wrocławski rzeźbiarz, Albert Rachner stworzył zupełnie nową rzeźbę Neptuna.

Dr Sielicki nie dawał za wygraną. W ramach prowadzonych badań dokonał kwerendy niemieckiej prasy z końca XIX wieku. I rzeczywiście w „Breslauer Zeitung” z 1894 roku odnalazł informacje, że oryginał barkowej rzeźby zakupiony został przez porucznika Carla Mullera, który początkowo ustawił ją przy swojej posesji przy ulicy świętokrzyskiej. Kilka lat później, w 1889 roku, Muller przetransportował rzeźbę do parku swojej posiadłości w Wielowsi koło Sycowa. Wieś oddalona jest od Wrocławia o 60 kilometrów. 

Pojawiła się w ten sposób nadzieja, że może oryginał barokowej rzeźby się zachował. I rzeczywiście okazało się, że posąg Władcy Mórz leżał w zaroślach pałacowego parku. Zdaniem mieszkańców spoczywał tam już od dziesięcioleci, po tym jak w latach 60 tych XX wieku przewrócił ją potężny wiatr. Niestety, Neptun pozbawiony był głowy. Rzeźbę przewieziono do pracowni kamieniarskiej Muzeum Miejskiego. 

‍

 W styczniu tego roku odnaleziono w Wielowsi kolejne elementy rzeźby Neptuna. Była to między innymi jedna z kamiennych muszli otaczających rzeźbę Władcy Mórz. Zdobiła ona ogród jednej z posesji we Wielowsi i była w perfekcyjnym stanie. Ciągle brakuje jednak samej głowy Neptuna. Dr. Sielicki ma nadzieję, że uda mu się ją wiosną tego roku odnaleźć.

Jego marzeniem jest oczywiście, żeby kompletna fontanna, po gruntownej renowacji, wróciła na swoje historyczne miejsce na Placu Nowy Targ. Zgodę na to wyrazić będzie musiała Rada Miasta Wrocławia. Nie jest to takie pewne, ponieważ ciągle zbyt wielu radnych tkwi w przekonaniu, że Wrocław powstał w roku 1945.

This is some text inside of a div block.
Autor:
Samuel Spyra

Więcej artykułów

..
Historia
Ludzie
Muzeum

Stoimy tu z pokorą w obliczu zbrodni

Polscy i niemieccy żołnierze przez dziesięć dni ratowali materialne pozostałości jednego z największych kompleksów obozów jenieckich Wehrmachtu. Pracowali razem, ale nie stali wobec tego miejsca z takim samym historycznym ciężarem. Dla Polaków była to opieka nad pamięcią ofiar. Dla Niemców – konfrontacja ze zbrodniami własnego państwa. Konsul Republiki Federalnej Niemiec w Opolu Marlen Sulzer nie próbowała tej różnicy zacierać.

Czytaj dalej
...
Sztuka
Tożsamość
Historia

Konsolidacja czy asymilacja?

II Kongres Śląskich Samorządowców otworzył więcej pytań, niż przyniósł odpowiedzi. Wyraźnie wybrzmiał postulat budowania na Górnym Śląsku otwartej, europejskiej tożsamości regionalnej, obejmującej wszystkich mieszkańców. Trudno jednak nie zapytać, czy realizując ten projekt, Śląscy Samorządowcy wzmacniają społeczność, z której wyrośli, czy przeciwnie – proponują kierunek prowadzący do stopniowej erozji jej kulturowej odrębności.

Czytaj dalej
Pomnik Georga Brüninga w Bytomiu
Historia
Kultura
Tożsamość

Bytom nie zaczął się w 1945

Z inicjatywy niemieckich mieszkańców Bytomia dawny pruski burmistrz miasta ponownie „usiadł” przed swoim domem. Rada Miejska wyraziła zgodę, miejska spółka wyłożyła pieniądze i przed willą Georga Brüninga stanęła ławeczka z jego podobizną. Współczesny Bytom nie potraktował go jak kogoś obcego. Uznał go za część własnej historii.

Czytaj dalej