Wstęp do muzeów w czeskim Kraju Śląsko-Morawskim jest wolny
Czasy koronowirusa mają też czasami swoje dobre strony. Czeskie powiaty na południe od Województwa Śląskiego odczuły boleśnie ograniczenia ruchu turystycznego. By zainteresować regionalnymi atrakcjami zarówno własnych mieszkańców, jak i sąsiadów z Polski wprowadzono do końca września bezpłatny wstęp do muzeów, pałaców, parków i skansenów. Warto je teraz odwiedzić.
Udostępnij:
Poprzedni
Następny
Przygraniczne tereny południowego sąsiada są wyjątkowo ciekawe. Zwłaszcza dla Autochtonów, ponieważ te niegdyś zamożne tereny znajdowały się w granicach administracyjnych Śląska i setki lat stanowiły z nim jedną całość. Tereny te wykazują też zdumiewające podobieństwa w stosunku do Górnego Śląska. I są też świadectwami naszej własnej historii. O utrwalenie historycznych artefaktów zadbano tam natomiast znacznie staranniej, niż w Polsce.
Byłoby bez sensu opisywać wszystkie darmowe atrakcje, które można znaleźć często w odległości kilku czy kilkunastu kilometrów za południową granicą. Niżej link do większości atrakcji w nadziei, że każdy znajdzie coś dla siebie.
Dwie niezwykle aktywne prusko-śląskie wsie. Nagrody za pielęgnowanie tradycji, silne więzi międzypokoleniowe i troskę o lokalne dziedzictwo. Niemieccy partnerzy, dawne wyjazdy studyjne do Niemiec, wspólne doświadczenia. A jednak potomkowie dawnych pruskich obywateli przestali własne dziedzictwo nazywać niemieckim.
Wystarczył kołocz z makiem i serem. Kilka osób ucieszyło się, kiedy na spotkaniu klasowym na stole pojawił się kawałek rodzinnego domu. Inni skrzywili się i pytali, dlaczego ktoś zamówił takie dziwne ciasto. Nagle zwykłe spotkanie klasowe pokazało, że różnice, które wydawały się dawno zatarte, wciąż istnieją. Przez cztery lata byliśmy razem. Okazało się jednak, że opowieści dziadków, uprzedzenia wyniesione z domu i smaki dzieciństwa ukształtowały nas silniej, niż przypuszczaliśmy.
Polscy i niemieccy żołnierze przez dziesięć dni ratowali materialne pozostałości jednego z największych kompleksów obozów jenieckich Wehrmachtu. Pracowali razem, ale nie stali wobec tego miejsca z takim samym historycznym ciężarem. Dla Polaków była to opieka nad pamięcią ofiar. Dla Niemców – konfrontacja ze zbrodniami własnego państwa. Konsul Republiki Federalnej Niemiec w Opolu Marlen Sulzer nie próbowała tej różnicy zacierać.
Chcesz być na bieżąco z nowymi materiałami naszego autorstwa? Zasubskrybuj nasz newsletter!
Dziękujemy za subskrypcję naszego newslettera. Twój adres został pomyślnie zapisany na naszej liście mailingowej.
Coś poszło nie tak.
Klikając przycisk Zapisz się wyrażasz zgodę na warunki Polityki prywatności.
Klikając „Akceptuj wszystkie pliki cookie”, wyrażasz zgodę na przechowywanie plików cookie na swoim urządzeniu w celu usprawnienia nawigacji w witrynie, analizy wykorzystania witryny i wsparcia naszych działań marketingowych.