21.2.2021
No items found.

RPO przypomina o śląskiej sprawie

Adam Bodnar w liście do premiera: Dajcie prawa Ślązakom!

Od 15 lat toczy się dyskusja w sprawie nadania Ślązakom statusu mniejszości narodowej. I tak samo długo ignoruje się wolę 850 tysięcy ludzi, którą wyrazili w demokratycznej procedurze spisu powszechnego już w 2011 roku. Kończący swoją kadencję Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar wystąpił do Premiera RP z przypomnieniem o prawach Autochtonów. W ocenie RPO, Ślązacy jak najbardziej spełniają kryteria mniejszości etnicznej, ale jednak nie mogą korzystać z praw ustawy o mniejszościach narodowych. Bodnar apeluje o nowelizację tych przepisów.

Adam Bodnar
Adrian Grycuk

Od 15 lat toczy się dyskusja w sprawie nadania Ślązakom statusu mniejszości narodowej. I tak samo długo ignoruje się wolę 850 tysięcy ludzi, którą wyrazili w demokratycznej procedurze spisu powszechnego już w 2011 roku. Kończący swoją kadencję Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar wystąpił do Premiera RP z przypomnieniem o prawach Autochtonów. W ocenie RPO, Ślązacy jak najbardziej spełniają kryteria mniejszości etnicznej, ale jednak nie mogą korzystać z praw ustawy o mniejszościach narodowych. Bodnar apeluje o nowelizację tych przepisów.

Autochtoni wielokrotnie podejmowali próby rozmów z przedstawicielami władz większości. Organizowano manifestacje, konferencje, panele dyskusyjne. Zbierano podpisy pod projektami legislacyjnymi, dyskutowano na forum Sejmu RP. Ślązacy podejmowali szereg wielu działań. Niestety, jak dotąd te starania nie doczekały się przełożenia na konkretne rozwiązania. Prawie milion osób które gołdają po ślunsku nie ma żadnych praw do ochrony kulturowej. Do tej pory nie było politycznej woli rozwiązania tej sytuacji, która już tak długo tkwi w impasie.

Bodnar argumentuje, że Ślązacy zasługują na uznanie, bo posługują się własnym językiem i mają poczucie silnej odrębności. Społeczność ta ma bogatą w zwyczaje kulturę i chce ją pielęgnować. Według RPO, od lat ignoruje się w Polsce potrzebę uznania, zwłaszcza Ślązaków za odrębny naród, mimo tak licznej deklaracji przynależności wyrażonej w spisie powszechnym z 2011 roku. Dla rzecznika powód wydaje się być oczywisty. Ślązakom odmawia się uznania z pobudek politycznych.

Wydaje się, że wnioski, które wyciąga Rzecznik Praw Obywatelskich mogą być słuszne. Debata nad zrównaniem w prawach Ślązaków z innymi mniejszościami narodowymi i etnicznymi toczy się już od wielu lat. W tym czasie kilkukrotnie zmieniały się rządy. Niezależnie od tego, która partia budowała w Polsce władzę, efekty starań Autochtonów zawsze spełzały na niczym. W temacie uznania Ślązaków za mniejszość od lat utrzymany jest status quo.

Podczas Narodowego Spisu Powszechnego Ludności i Mieszkań, przeprowadzonego w 2011 r., ponad 840 tysięcy osób wskazało śląską identyfikację narodowo-etniczną śląską […]. Fakt ten w zasadzie został przez państwo polskie zignorowany – do tej pory, mimo upływu prawie 10 lat od spisu powszechnego i 5 lat od publikacji jego wyników, władze publiczne nie podjęły żadnych działań, które mogłyby doprowadzić do przyznania społeczności śląskiej prawa do utrzymania i rozwoju własnej tożsamości, zbliżonego swym zakresem do tego, z którego zgodnie z art. 35 Konstytucji RP korzystają mniejszości narodowe i etniczne. – Czytamy w apelu Rzecznika Praw Obywatelskich.

Art. 35 Konstytucji daje obywatelom polskim należącym do mniejszości narodowych i etnicznych prawo do zachowania i rozwoju własnego języka, obyczajów i tradycji oraz rozwoju własnej kultury. Niestety prawo to nie przysługuje prawie milionowi obywateli Polski. Jak do tego doszło i dlaczego nie ma woli rozszerzenia tych praw na Ślązaków? Według Adama Bodnara przeszkadza w tym sama konstrukcja ustawy o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz o języku regionalnym i zaleca nowelizację przepisów tej ustawy.

W przypadku Ślązaków postępuje znacząca standaryzacja języka, a śląskie organizacje aktywnie działają na rzecz uznania swojego języka i narodowości. Według RPO państwo polskie nie dostrzegło starań tej grupy etnicznej. Ponadto Adam Bodnar podkreśla również znaczenie ochrony języka. Woli politycznej wymaga także nadanie językowi używanemu przez określoną społeczność statusu języka regionalnego. – Czytamy.

Język regionalny z definicji nie może być językiem podobnym do używanego przez większość obywateli, nie może być językiem migrantów. Językiem regionalnym musi także mówić grupa mniejsza liczebnie od reszty ludności.. Ślunsko gołdka zdecydowanie różni się od polszczyzny, posługuje się nią grupa zdecydowanie liczebnie mniejsza od reszty ludności. Ślunsko gołdka nie jest także językiem migrantów. Ślązacy są u siebie, Śląsk jest ich Heimatem i mieszkają na terenie obecnej RP od 600 lat.

List otwarty Adama Bodnara do Premiera RP Mateusza Morawieckiego, to od dawna oczekiwane przez śląską mniejszość, tak wyraziste zajęcie stanowiska przez przedstawiciela większości. Tym bardziej, że Rzecznik Praw Obywatelskich to instytucja, która ma ogromny autorytet i najwyższe zaufanie w polskim społeczeństwie. Do tej pory jednak list Rzecznika Praw Obywatelskich nie doczekał się ze strony Kancelarii Premiera żadnej odpowiedzi. Obserwując kolejne poruszenie w sprawie, pozostaje mieć nadzieję na przełom w najbliższym czasie. Narodowy Spis Powszechny 2021 pokaże, czy jego wyniki mogą okazać się kolejnym argumentem, zwłaszcza dla śląskich aktywistów.

Całość wystąpienia Rzecznika Praw Obywatelskich do Premiera RP dostępna pod tym linkiem.

This is some text inside of a div block.
Autor:
Maria Honka-Biły‍

Więcej artykułów

-
Historia
Kultura
Sztuka

Zaćmienie, które znikło

Berlin to miasto, z którego wydawano dramatyczne rozkazy bombardowania Warszawy, masowego rozstrzeliwania jej mieszkańców, a na koniec nieomal całkowitego wyburzenia. Dramatyczny to rachunek krzywd o kosmicznym nieomal wymiarze. Ale jak po zaćmieniu słońca, nastał piękny dzień. I dokładnie w tym symbolicznym dniu, 12 sierpnia, oba miasta podały sobie znowu ręce.

Czytaj dalej
Piotr Masłowski
Polityka
Ludzie

Niemiec jako wróg na polityczne zamówienie.

Senator Piotr Masłowski, sekretarz Senatu XI kadencji pochodzi z Rydułtów i podkreśla swoje śląskie korzenie. W rozmowie ze Spectrum.direct mówi o obawach przed politycznym wykorzystywaniu antyniemieckich stereotypów. Konsekwencje tych działań mogą mieć fatalne konsekwencje dla sytuacji społecznej i ekonomicznej w Polsce. Senator ostrzega też, że pierwszymi ofiarami ewentualnych eskalacji mogą zostać Ślązacy i mniejszość niemiecka.

Czytaj dalej
 -
Sztuka
Tożsamość
Ludzie

To mój kuzyn. I mój chłopak!

Na letnim spacerze Karol Heliosz odkrył tajemnicę związku przyjaciółki z jej własnym kuzynem. Przy okazji usłyszał historię o tym, jak Kasia zaczęła zupełnie inaczej patrzeć na fotografie swojego pradziadka w pruskiej Pickelhaubie na tle umocnień zdobytego Fortu Douaumont we Francji - i na niemiecką historię własnej rodziny.

Czytaj dalej