10.11.2020
No items found.

A jednak Anhalter Bahnhof!

Powstanie „Polendenkmal” w Berlinie coraz bliżej

Zdecydowaną większością głosów „za” został przegłosowany w Bundestagu wniosek o upamiętnienie polskich ofiar II wojny światowej. Miejsce pamięci powstanie na berlińskim Placu Askańskim. Tam, gdzie niegdyś przebiegał Mur Berliński oraz w sąsiedztwie ruin zniszczonego przez działania wojenne dworca Anhalter Bahnhof. Dyskusje na temat jego lokalizacji i charakteru upamiętnienia dramatu Polaków w czasie II wojny trwały kilka lat.

Polendenkmal

Zdecydowaną większością głosów „za” został przegłosowany w Bundestagu wniosek o upamiętnienie polskich ofiar II wojny światowej. Miejsce pamięci powstanie na berlińskim Placu Askańskim. Tam, gdzie niegdyś przebiegał Mur Berliński oraz w sąsiedztwie ruin zniszczonego przez działania wojenne dworca Anhalter Bahnhof. Dyskusje na temat jego lokalizacji i charakteru upamiętnienia dramatu Polaków w czasie II wojny trwały kilka lat.Przez pewien czas wydawało się, że zwycięży koncepcja wypracowana wspólnie przez Instytut Polsko-Niemiecki w Darmstadt oraz Fundację Pomnika Ofiar Zamordowanych Żydów Europy, o której szczegółach pisaliśmy tutaj.Bundestag zadecydował inaczej. Oprócz klasycznego monumentu poświęconego polskim ofiarom z czasów II wojny w sąsiedztwie ma powstać na Placu Askańskim muzeum i centrum dokumentacji losów Polaków w czasie okupacji.

Fot. Me in ME

Nad tymi budynkami będzie górował już gotowy gmach muzeum upamiętniającego losy 12 milionów niemieckich przesiedleńców z Europy Wschodniej, którzy musieli opuścić swoje ziemie rodzinne po 1945 roku.Obok powstanie także muzeum emigracji z III Rzeszy. To właśnie ten dworzec stał się symbolem losów pół miliona osób, którym udało się uciec z Niemiec przed nazistami w latach trzydziestych.W niedalekiej odległości znajduje się także muzeum Topografii Terroru, które stoi w miejscu dawnych głównych siedzib Gestapo i SS. Dalej na szlaku miejsc pamięci w ścisłym centrum Berlina znajdują się: Muzeum Holocaustu, a także pomnik upamiętniający pomordowanych Romów. Obiekty te znajdują się w bezpośrednim sąsiedztwie zasypanych ruin bunkra Hitlera.

Fot. Schwechten Franz (1841-1924), Anhalter Bahnhof in Berlin (1876-1880)

Wniosek o upamiętnienie polskich ofiar z czasów II wojny światowej poparło pięć frakcji Bundestagu: CDU/CSU, SPD, FDP, Zieloni i Die Linke. Ostatecznie wstrzymała się natomiast od głosu prawicowa AfD (Alternatywa dla Niemiec), która początkowo było przeciwna tej inicjatywie. Jej przedstawicielom nie podobało się, iż miejsce ma upamiętnić jedynie polskie ofiary nazistowskich zbrodni.Podobne postulaty zgłaszali w ubiegłych latach również przeciwnicy tego pomysłu z CDU podnosząc, że inne narody też zaczną domagać się podobnego upamiętnienia. Pojawiły się także głosy mówiące o nacjonalizowaniu pamięci historycznej.Muzeum i centrum dokumentacji będzie w Berlinie ważną placówką kulturalną. Powstanie tych obiektów ma szansę umocnić proces budowy polsko-niemieckiego zaufania.

This is some text inside of a div block.
Autor:
Paulina Fesser

Więcej artykułów

Łoś Bert
Geografia
Polityka

Polski intruz w romantycznej idylli

Ogrodzone pastwiska i niemieckie krowy stały się obiektem zainteresowania polskich łosi. Znudzone lubelskimi i białowieskimi polanami, powędrowały na zachód w poszukiwaniu nowych terytoriów i, jak się okazało, także towarzyskich przygód. Męskie łosie z Polski wywołują dziś w Brandenburgii jednocześnie rozbawienie, przerażenie i bezradność. Tym bardziej że tych zwierząt nie widziano tu od niemal 200 lat.

Czytaj dalej
dobrindt
Polityka
Historia

Europa ważniejsza niż naród

Federalny Minister Spraw Wewnętrznych Niemiec, Alexander Dobrindt podczas uroczystości upamiętniającej ofiary ucieczki i wypędzeń po 1945 roku mówił o konieczności przeciwstawienia się odradzającym się w Europie nacjonalizmom. Najskuteczniejszym instrumentem ma być wspólna europejska tożsamość, silniejsza niż narodowe egoizmy. Refleksje po berlińskim spotkaniu.

Czytaj dalej
dziołchy, opolskie, strój śląski
Kultura
Ludzie

Puste krzesła

Trzeci festiwal uliczny mniejszości niemieckiej w Opolu zaskoczył poziomem artystycznym i rozmachem organizacyjnym. Było kolorowo, różnorodnie i na dobrym poziomie — od występów dzieci po koncert Oskara Götza. Tymczasem widzów nie było prawie wcale. Dawna irytacja wobec niemieckich akcentów ustąpiła dziś całkowitej obojętności.

Czytaj dalej