Czy następny kanclerz Niemiec będzie z Górnego Śląska?
W zbliżających się wyborach do Bundestagu jednym z trzech kandydatów do fotelu kanclerskiego jest przedstawicielka Partii Zielonych Annalena Baerbock. Z śląskiego punktu widzenia niezwykłe jest to, że jej matka pochodzi z Kędzierzyna w Kędzierzynie-Koźlu. Z miastem przyszłą panią kanclerz łącza bliskie rodzinne więzy. Ze względu na skomplikowaną sytuację na niemieckiej scenie politycznej Baerbock wcale nie musi wygrać wyborów, żeby zostać kanclerzem.
Udostępnij:
Poprzedni
Następny
Stefan Kaminski
W zbliżających się wyborach do Bundestagu jednym z trzech kandydatów do fotelu kanclerskiego jest przedstawicielka Partii Zielonych Annalena Baerbock. Z śląskiego punktu widzenia niezwykłe jest to, że jej matka pochodzi z Kędzierzyna w Kędzierzynie-Koźlu. Z miastem przyszłą panią kanclerz łącza bliskie rodzinne więzy. Ze względu na skomplikowaną sytuację na niemieckiej scenie politycznej Baerbock wcale nie musi wygrać wyborów, żeby zostać kanclerzem.
This is some text inside of a div block.
Autor:
Udostępnij:
Poprzedni
Następny
Więcej artykułów
Sztuka
Tożsamość
Ludzie
To mój kuzyn. I mój chłopak!
Na letnim spacerze Karol Heliosz odkrył tajemnicę związku przyjaciółki z jej własnym kuzynem. Przy okazji usłyszał historię o tym, jak Kasia zaczęła zupełnie inaczej patrzeć na fotografie swojego pradziadka w pruskiej Pickelhaubie na tle umocnień zdobytego Fortu Douaumont we Francji - i na niemiecką historię własnej rodziny.
W Prudniku getto dla Niemców istniało naprawdę. Były druty, głód, choroby, przymusowa praca i śmierć. Osiemdziesiąt lat później Rada Powiatu Prudnickiego zdobyła się na gest pamięci i wystąpiła z inicjatywą upamiętnienia ofiar. Ta szlachetna próba uczciwego zmierzenia się z historią przegrała jednak z lokalną zaściankowością.
Ogrodzone pastwiska i niemieckie krowy stały się obiektem zainteresowania polskich łosi. Znudzone lubelskimi i białowieskimi polanami, powędrowały na zachód w poszukiwaniu nowych terytoriów i, jak się okazało, także towarzyskich przygód. Męskie łosie z Polski wywołują dziś w Brandenburgii jednocześnie rozbawienie, przerażenie i bezradność. Tym bardziej że tych zwierząt nie widziano tu od niemal 200 lat.
Chcesz być na bieżąco z nowymi materiałami naszego autorstwa? Zasubskrybuj nasz newsletter!
Dziękujemy za subskrypcję naszego newslettera. Twój adres został pomyślnie zapisany na naszej liście mailingowej.
Coś poszło nie tak.
Klikając przycisk Zapisz się wyrażasz zgodę na warunki Polityki prywatności.
Klikając „Akceptuj wszystkie pliki cookie”, wyrażasz zgodę na przechowywanie plików cookie na swoim urządzeniu w celu usprawnienia nawigacji w witrynie, analizy wykorzystania witryny i wsparcia naszych działań marketingowych.