Prawie w tym samym momencie, kiedy w polskim Sejmie zadecydowano, że śląski język nie istnieje, Łukasz Kohut przemówił do zgromadzonych w Parlamencie Europejskim po śląsku. Europoseł wywołał tym wielkie zamieszanie, ponieważ polski tłumacz nie potrafił go zrozumieć. W ten sposób wszystkim zgromadzonym parlamentarzystom wyraźnie udowodnił, jak poważna jest różnica między śląskim a polskim. Dzięki konsternacji, którą Kohut wywołał, stał się nagle bohaterem mediów społecznościowych na całym świecie.
Udostępnij:
Poprzedni
Następny
Źródło zdjęcia: oficjalny fanpage europosła Łukasza Kohuta na Facebook
Prawie w tym samym momencie, kiedy w polskim Sejmie zadecydowano, że śląski język nie istnieje, Łukasz Kohut przemówił do zgromadzonych w Parlamencie Europejskim po śląsku. Europoseł wywołał tym wielkie zamieszanie, ponieważ polski tłumacz nie potrafił go zrozumieć. W ten sposób wszystkim zgromadzonym parlamentarzystom wyraźnie udowodnił, jak poważna jest różnica między śląskim a polskim. Dzięki konsternacji, którą Kohut wywołał, stał się nagle bohaterem mediów społecznościowych na całym świecie.
Podczas ostatniego posiedzenia Parlamentu Europejskiego poddano pod dyskusję inicjatywę Minority Safepack, która ma chronić prawa mniejszości narodowych. W tym także prawa mniejszości językowych. Podczas debaty głos zabrał Łukasz Kohut, europarlamentarzysta z województwa śląskiego. Było to historyczne przemówienie, ponieważ w przeważającej części wygłoszone było po śląsku.
“Stoja tukej, chocioż we Warszawie godajo, że Ślązoków i Ślązoczek ni ma. Że ni ma prawa być śląskiej godki. Że ni ma Śląski nacyje” – mówił na forum Parlamentu Europejskiego Kohut. Eurodeputowany wprowadził tym w osłupienie polskiego tłumacza. Przestał kontynuować słowa europosła, gdyż sam nie rozumiał śląskiego.
Kohut niezmącony tym faktem kontynuował swoją wypowiedź: Zjednoczona w różnorodności – to motto Unii Europejskiej. To piękna idea składa się na nią wiele elementów, a jedną z nich jest szacunek i wsparcie dla podmiotowości etnicznej, językowej i kulturowej. Inicjatywa Minority Safepack pomoże wprowadzić ją w życie – zapewniał Kohut. Jak zaznaczył, chodzi o to, aby objąć ochroną społeczności, które nie posiadają formalnego uznania ze strony państw członkowskich.
Europoseł Łukasz Kohut poprzez swoją wypowiedź stał się hitem mediów społecznościowych. Politycy, dziennikarze i obserwatorzy udostępniali filmik z wypowiedzią posła i pozytywnie komentowali jego wystąpienie w śląskiej gołdce. Był udostępniany w globalnych mediach społecznościowych. Bohater tego pozytywnego zamieszania puentuje całość zapewnieniem: My na Śląsku walczymy o nasz język już wiele, wiele lat. I wygramy tę walkę, gwarantuję!
Źródło: oficjalny fanpage europosła Łukasza Kohuta na Facebook
Po krótkiej wycieczce do Brukseli wracamy na polskie podwórko. Tu już niestety nie tak kolorowo. Po raz kolejny w Sejmie odbyła się debata, którą zatytułowano „Dyskusja na temat statusu języków regionalnych w kontekście etnolektów śląskiego i wilamowskiego”.
Oczywiście poza językoznawcami i kulturoznawcami mało kto słyszał o etnolekcie wilamowskim. Posługuje się nim około 20 osób w miejscowości Wilamowice, w okolicach Bielska-Białej. Obecnie naukowcy zajmują się badaniem tego dialektu . Pod debatę poddano zatem język wilamowski, którym posługuje się 20 osób i ślunsko gołdka, którą mówi przypuszczalnie ponad 500 tyś. osób.
Konkluzją sejmowej dyskusji było stwierdzenie, że języka śląskiego nie ma, ale może być etnolekt/dialekt/gwara języka polskiego. To w praktyce oznacza, że zachowany został status quo w dyskusji na temat określenia ślunskiej gołdki.
Pod różnymi rządami, na przestrzeni ostatnich dziesięciu lat, śląskie środowiska podejmowały wiele prób legislacyjnych, aby nadać ślunskiej gołdce status języka regionalnego. Bezskutecznie. Dla polityków z prawa i lewa śląski nadal to po prostu gwara języka polskiego.
Konsekwencja różnych polskich gremiów w tej musi dziwić. Już ponad dekadę temu Biblioteka Kongresu Stanów Zjednoczonych Ameryki – największa i najbardziej prestiżowa instytucja tego typu na świecie – wpisała śląski do swojego rejestru języków świata. Również w Parlamencie Europejskim wypowiedź w języku śląskim wzbudziła pozytywne reakcje. Pozostaje mieć nadzieje, że w tej sprawie nastąpi kiedyś przełom.
This is some text inside of a div block.
Autor:
Maria Honka-Biły
Udostępnij:
Poprzedni
Następny
Więcej artykułów
Historia
Ludzie
Muzeum
Stoimy tu z pokorą w obliczu zbrodni
Polscy i niemieccy żołnierze przez dziesięć dni ratowali materialne pozostałości jednego z największych kompleksów obozów jenieckich Wehrmachtu. Pracowali razem, ale nie stali wobec tego miejsca z takim samym historycznym ciężarem. Dla Polaków była to opieka nad pamięcią ofiar. Dla Niemców – konfrontacja ze zbrodniami własnego państwa. Konsul Republiki Federalnej Niemiec w Opolu Marlen Sulzer nie próbowała tej różnicy zacierać.
II Kongres Śląskich Samorządowców otworzył więcej pytań, niż przyniósł odpowiedzi. Wyraźnie wybrzmiał postulat budowania na Górnym Śląsku otwartej, europejskiej tożsamości regionalnej, obejmującej wszystkich mieszkańców. Trudno jednak nie zapytać, czy realizując ten projekt, Śląscy Samorządowcy wzmacniają społeczność, z której wyrośli, czy przeciwnie – proponują kierunek prowadzący do stopniowej erozji jej kulturowej odrębności.
Z inicjatywy niemieckich mieszkańców Bytomia dawny pruski burmistrz miasta ponownie „usiadł” przed swoim domem. Rada Miejska wyraziła zgodę, miejska spółka wyłożyła pieniądze i przed willą Georga Brüninga stanęła ławeczka z jego podobizną. Współczesny Bytom nie potraktował go jak kogoś obcego. Uznał go za część własnej historii.
Chcesz być na bieżąco z nowymi materiałami naszego autorstwa? Zasubskrybuj nasz newsletter!
Dziękujemy za subskrypcję naszego newslettera. Twój adres został pomyślnie zapisany na naszej liście mailingowej.
Coś poszło nie tak.
Klikając przycisk Zapisz się wyrażasz zgodę na warunki Polityki prywatności.
Klikając „Akceptuj wszystkie pliki cookie”, wyrażasz zgodę na przechowywanie plików cookie na swoim urządzeniu w celu usprawnienia nawigacji w witrynie, analizy wykorzystania witryny i wsparcia naszych działań marketingowych.