19.12.2021
No items found.

Berlińska zmiana warty

Czy mniejszość odnajdzie się w nowej sytuacji?

Po 16 latach Angela Merkel ustępuje z fotela Kanclerza RFN, a władzę w Niemczech przejmuje SPD z Olafem Scholzem jako kanclerzem. Od wyborów w 1969 roku partie lewicowe dystansują się konsekwentnie od Ślązaków. Stąd też obawy, że stosunki nowego rządu z mniejszością niemiecką mogą się pogorszyć, są oczywiste. A to może przełożyć się na sytuację finansową i polityczną organizacji.

Annalena Baerbock
AICGS / Flickr

Po 16 latach Angela Merkel ustępuje z fotela Kanclerza RFN, a władzę w Niemczech przejmuje SPD z Olafem Scholzem jako kanclerzem. Od wyborów w 1969 roku partie lewicowe dystansują się konsekwentnie od Ślązaków. Stąd też obawy, że stosunki nowego rządu z mniejszością niemiecką mogą się pogorszyć, są oczywiste. A to może przełożyć się na sytuację finansową i polityczną organizacji.

Komentatorzy spierają się na temat tego, w jakim kierunku będzie zmierzała polityka nowego rządu. Z jednej strony może to być w wielu aspektach kontynuacja polityki Angeli Merkel, ponieważ Scholz był przez wiele lat jej prawą ręką. Reprezentuje on jednak partię lewicową, jaką jest SPD. I musi się on z jej głosem liczyć.

Główny koalicjant, Partia Zielonych będzie dążyła do rewolucji ekologicznej kosztem górnictwa węglowego. Dla tej partii również ściślejsza integracja europejska jest jednym z kluczowych ideologicznych założeń. A te perspektywy wywołują w Polsce zdecydowane opory. Nowy, lewicowy rząd Niemiec może okazać się bardziej nieustępliwy w kwestiach praworządności i obyczajowych swobód. Zwłaszcza silnie zideologizowana Partia Zielonych może być bardziej skłonna do konfrontacji z polskimi władzami, niż dotychczasowy rząd Angeli Merkel.

Z pewnością jednak można powiedzieć, że dla Mniejszości Niemieckiej otworzył się nowy rozdział w historii rozmów z niemieckim rządem. Do tej pory przedstawiciele organizacji spotykali się ze zrozumieniem i byli przyjmowani z otwartymi rękoma przez przedstawicieli najwyższych władz w państwie. Stąd też bez trudu udawało im się pozyskiwać środki nawet na ponadprogramowe działania. Teraz może się to okazać już nie takie proste.

Wrażenie takie można odnieść już z samego faktu, że o mniejszości niemieckiej nie ma słowa w umowie koalicyjnej. Znalazło się natomiast miejsce, aby wspomnieć o tym, że mniejszość duńska, grupa etniczna fryzyjska, niemiecka Sinti i Romowie, a także Serbołużyczanie – są naturalną częścią niemieckiego społeczeństwa. W umowie koalicyjnej wspomniano również o uznaniu dorobku kulturowego i społecznego Wypędzonych. Zabrakło jednak podobnej deklaracji względem mniejszości niemieckiej, czy o konieczności dbałości o niemieckie dziedzictwo na wschodzie.

Być może brak tych zapisów wynika z faktu, że elity funkcyjne organizacji mniejszości uznały za pewnik to, że po raz kolejny wygra CDU/CSU. I teraz nie są one dla nowego rządu wystarczająco poważnym parterem. To przeliczenie może okazać się rzeczywiście pewną trudnością w kontaktach z nowym rządem. Tym bardziej, że przedstawiciele SPD już tradycyjnie raczej bez specjalnego zainteresowania patrzą na problemy środowisk śląskich.

W umowie koalicyjnej jest za to deklaracja wsparcia inicjatywy dla Minority Safepack. Jeśli zostanie ona w końcu wprowadzona w życie, to może się szybko okazać, że Ślązacy w Polsce będą cieszyli się większymi przywilejami niż mniejszość niemiecka.

Tym bardziej, że wspomniane wcześniej czarne chmury nad polsko-niemieckimi relacjami rządowymi mogą mieć wpływ na jej sytuacje. Strona polska może zacząć używać mniejszości niemieckiej jako karty przetargowej. Tymczasem w Berlinie może zabraknąć polityków, którzy gotowi byliby stanąć w jej obronie. Tak to bardzo szybko organizacja mniejszości może stać się ofiarą międzynarodowych rozgrywek.

Maria Honka-Biły

This is some text inside of a div block.
Autor:
Natalia Klimaschka

Więcej artykułów

Rada Powiatu w Prudniku
Historia
Ludzie
Polityka

Dojrzewanie w bólach

W Prudniku getto dla Niemców istniało naprawdę. Były druty, głód, choroby, przymusowa praca i śmierć. Osiemdziesiąt lat później Rada Powiatu Prudnickiego zdobyła się na gest pamięci i wystąpiła z inicjatywą upamiętnienia ofiar. Ta szlachetna próba uczciwego zmierzenia się z historią przegrała jednak z lokalną zaściankowością.

Czytaj dalej
Łoś Bert
Geografia
Polityka

Polski intruz w romantycznej idylli

Ogrodzone pastwiska i niemieckie krowy stały się obiektem zainteresowania polskich łosi. Znudzone lubelskimi i białowieskimi polanami, powędrowały na zachód w poszukiwaniu nowych terytoriów i, jak się okazało, także towarzyskich przygód. Męskie łosie z Polski wywołują dziś w Brandenburgii jednocześnie rozbawienie, przerażenie i bezradność. Tym bardziej że tych zwierząt nie widziano tu od niemal 200 lat.

Czytaj dalej
dobrindt
Polityka
Historia

Europa ważniejsza niż naród

Federalny Minister Spraw Wewnętrznych Niemiec, Alexander Dobrindt podczas uroczystości upamiętniającej ofiary ucieczki i wypędzeń po 1945 roku mówił o konieczności przeciwstawienia się odradzającym się w Europie nacjonalizmom. Najskuteczniejszym instrumentem ma być wspólna europejska tożsamość, silniejsza niż narodowe egoizmy. Refleksje po berlińskim spotkaniu.

Czytaj dalej