
We Wrocławiu świadome odwoływanie się do niemieckiej przeszłości i postrzeganie jej jako trwałego elementu współczesnej tożsamości stało się oczywiste. W Opolu długo było inaczej. Ze względu na obecność mniejszości te opory wobec Niemców były i są niewspółmiernie silniejsze. Ale i tu zachodzi zmiana.
Czytaj dalej
Autochtoni na Górnym Śląsku najczęściej postrzegają się albo jako Ślązacy, albo jako Niemcy. Państwo Pruskie popadło w zapomnienie i prawie nikt się z nim tu nie identyfikuje. Zupełnie inaczej jest w czeskiej części Górnego Śląska. Tam Państwo Wilhelma II jest dla wielu kluczem do tożsamości. Tradycje te są również aktywnie kultywowane.
Czytaj dalej
Warunkiem przetrwania środowiska mniejszości niemieckiej jest zachowanie jego ciągłości. Zaangażowanie młodych ludzi w działania organizacji jest tu konieczne. Ważna rola przypada tu Związkowi Młodzieży Mniejszości Niemieckiej BJDM. Nasza reporterka Emilia Labocha postanowiła sprawdzić, jak organizacja wygląda od środka.
Czytaj dalej
Józef Schmidt zdobył w polskich barwach na olimpiadach w Meksyku i Tokyo złote medale. Japoński cesarz był jego sportowymi sukcesami tak zachwycony, że pokazywał mu swój kraj z pokładu prywatnego odrzutowca. W Polsce jednak uprzykrzano mu tak życie, że w roku 1975 zdecydował się na ucieczkę do Niemiec. Jako że urodził się jeszcze w Beuthen, w RFN otrzymał status wypędzonego.
Czytaj dalej
Minister Spraw Zagranicznych RP powołał prof. Ruchniewicza na stanowisko Pełnomocnika ds. Polsko-Niemieckiej Współpracy Społecznej i Przygranicznej. Prof. Ruchniewicz jest cenionym znawcą historii Niemiec i relacji polsko-niemieckich. Opowiada się on za intensyfikacją współpracy między Polonią w Niemczech, a mniejszością niemiecką w Polsce. Skorzystaliby na niej wszyscy.
Czytaj dalej
Niemiecki ruch oporu ma dla tożsamości autochtonów istotne znaczenie. Stanowi rodzaj moralnej legitymacji do odwoływania się do historii Śląska w latach 1933-1945. Stanowi dowód, że przynajmniej część autochtonów czynnie sprzeciwiała się hitleryzmowi. I dlatego wystawa w Muzeum Górnośląskim w Ratingen jest ważnym wydarzeniem.
Czytaj dalej
Przed II wojną światową społeczność polska w Niemczech miała status mniejszości narodowej. Była aktywna nie tylko na Górnym Śląsku, ale również w Berlinie czy Zagłębiu Ruhry. Status ten został odebrany przez hitlerowców w 1940 roku, ale przywrócony już w 1951 roku. Na jego powtórne odebranie zgodzili się negocjatorzy Traktatu Polsko-Niemieckiego w 1991 roku.
Czytaj dalej
Carl Ulitzka był w okresie międzywojennym największym moralnym i politycznym autorytetem na Górnym Śląsku. Nie stronił też od ważnych urzędów. Jako przewodniczący górnośląskiej partii Centrum miał długo kluczowy wpływ na życie regionu. Dwukrotnie wygnany z Raciborza. W 1939 usunięty z parafii przez Gestapo i w 1945 roku przez nowych rządzących. Dziś raciborskie elity domagają się przeniesienia jego grobu do Raciborza.
Czytaj dalej
Rysuje się kuriozalna sytuacja. Wiele wskazuje na to, że wkrótce będziemy mieli na Górnym Śląsku dwie duże mniejszości- niemiecką i śląską. Obie posługują się tym samym językiem i obie odwołują do tych samych tradycji historycznych. Różnią się w zadzie wyłącznie politycznymi liderami. Uchwała polskiego Sejmu w sprawie uznania języka śląskiego może przynieść ze sobą bardzo poważne przesunięcia.
Czytaj dalej
Kiedy w połowie lat 90-tych Jacek Wojciechowicz był wiceprezydentem Raciborza, odbudował pomnik Eichendorffa w samym centrum miasta. W późniejszych latach kolejni prezydenci nie wykazywali się już takim zrozumieniem dla potrzeb środowisk niemieckich w Raciborzu. Wojciechowicz, który stara się po 30 latach o powtórny wybór na prezydenta, pragnie do tamtych tradycji nawiązać.
Czytaj dalej
Z rozczarowania różnymi organizacjami autochtonów część środowisk młodzieżowych postanowiło założyć niezależną organizację młodzieżową Regios. W swoich założeniach nawiązuje ona do holistycznego spojrzenia na historię regionu ze szczególnym uwzględnieniem czasów cesarstwa. Oficjalnej organizacji mniejszości niemieckiej dalece się jednak nie chcą podporządkować.
Czytaj dalej
O rodzinie von Lichnowsky wiedziano w Raciborzu dotąd niewiele. Uchodzili raczej za jedną z wielu arystokratycznych rodzin na Górnym Śląsku. Dopiero benedyktyńska cierpliwość Natalii Klimaschka w poszukiwaniu dawno zapomnianych źródeł stała się punktem wyjścia do realizacji filmu o tej niezwykłej rodzinie. Konwersatorium Eichendorffa zorganizowało jego prezentację na zamku w Raciborzu.
Czytaj dalej
W 2023 r. Bundestag przekazał 5 milionów euro na rzecz nauczania języka polskiego w Niemczech. Rząd Niemiec nie skonsultował jednak sposobu wydania tych pieniędzy z najważniejszymi organizacjami polonijnymi, jak choćby ze Związkiem Polaków w Niemczech „Rodło”, czy z Porozumieniem Oświatowym. Frustracja wokół sprawy jest wielka.
Czytaj dalej
Kiedyś ulice w Raciborzu brały swoje nazwy od osób, które w jakiś sposób wpłynęły na historię regionu. Po 1945 wiele z tych ulic przemianowano i nazwano je nazwiskami osób, które najczęściej same o tym mieście nigdy nie słyszały. Czas najwyższy, by ulice nosiły imiona wybitnych raciborzan, jak Claus Ogerman.
Czytaj dalej
Po raz pierwszy od 1989 roku organizacji mniejszości niemieckiej nie wystawi swojej listy wyborczej i przestanie w regionie istnieć jako samodzielna siła polityczna. Ten akt samolikwidacji umożliwi przypuszczalnie powrót na scenę polityczną działaczom, którzy przez lata byli przez TSKN marginalizowani i izolowani. Jednym z nich jest Józef Kotyś.
Czytaj dalej
Charyzmatyczny Paweł Newerla był nam przyjacielem, doradcą, źródłem wiedzy. Na jego książkach, w których opisywał różne aspekty historii jego rodzinnej ziemi wychowały się całe pokolenia raciborzan. Są one pełne miłości i oddania dla jego rodzinnego Heimatu, ale przekonują przede wszystkim rozległą historyczną wiedzą.
Czytaj dalej
Od września tego roku nowym dyrektorem artystycznym Filharmonii Wrocławskiej zostanie Niemiec, Christoph Eschenbach - dyrygent i pianista, znany na całym świecie. Podczas swojej wieloletniej kariery dyrygował orkiestrami m. in. w USA, w Japonii, Zurychu i Paryżu. Eschenbach urodził w 1940 roku w ówczesnym Breslau.
Czytaj dalejW Święta Bożego Narodzenia najważniejsze jest, by pójść do naszej duchowej stajenki i odnaleźć w niej dobroć, czas, spokój i cierpliwość dla najbliższych. Okazją do rodzinnego spędzenia czasu mogą być odwiedziny stajenek w okolicznych parafiach. Wtedy aż same cisną się na usta dalsze słowa kolędy „Pójdźmy wszyscy do stajenki, do Jezusa i Panienki! Powitajmy maleńkiego i Maryję, Matkę Jego”.
Czytaj dalej
Plac Nowy Targ odgrywał w życiu Wrocławia kiedyś podobną rolę, jaką dziś pełni rynek. Tak jak dziś ratusz, tak wówczas Fontana Neptuna stanowiła najważniejszy punkt miasta. Plac był miejscem handlu i życia towarzyskiego. Zaginiony Neptun odnaleziony został 60 kilometrów od Wrocławia. Film Igi Błaszczyk opowiada o jego odysei.
Czytaj dalej.jpg)
Najbardziej zdumiewającą i niezwykłą prawda, jaką przyniosły ostatnie wybory parlamentarne jest fakt, że górnośląscy autochtoni dość powszechnie głosowali na PiS. Również w tych miejscowościach, które wydawałoby się, są zdominowane przez mniejszość niemiecką. Jest to wstrząs, który podważa fundamentalne wyobrażenia o mniejszości niemieckiej.
Czytaj dalej
Od kilku lat antyniemieckie akcenty w mediach przybrały na sile. Politycy otwarcie wypowiadali się w wrogi sposób o Niemczech, padały wyzwiska od niemieckich agentów. Partnerzy Toszka z Hohenau patrzyli na te procesy z przerażeniem. Po drugiej stronie Odry zaczęto Ślązaków podejrzewać o kunktatorstwo. Partnerstwo uratowały osobiste przyjaźnie.
Czytaj dalej
Straż pożarna kojarzy się raczej z działaniami ratunkowymi i użytkowymi. W górnośląskich miejscowościach stały się one miejscem krystalizacji pruskich tradycji i integracji lokalnych środowisk. Coraz częściej przejmują one rolę więdnących kół DFK. Film Samuela Spyry opowiada o pruskich strażakach, którzy nie mówią po niemiecku.
Czytaj dalej
Piękna i bardzo trudna jednocześnie. W tej historii ulicy Zwycięstwa przeplatają się ludzkie dramaty, wzloty, upadki, historyczne zawirowania, społeczna niesprawiedliwość, zachwycające dzieła architektury, zdobycze nauki i techniki, a nawet połączenie sztuki z... wyborną kawą. Żywym śladem społecznych kontrastów są przecież obrazy gliwickiej Wilhelmstraße i familoków w śląskich miastach.
Czytaj dalej
Dolny Śląsk zaczął się wydawać miejscem, w którym niemiecką przeszłość regionu zaczęto postrzegać jako swoją własną. Stała się ona dla obecnych mieszkańców przedmiotem zainteresowania, szacunku, upamiętnienia. Prof. Ruchniewicz konstatuje, że ten wspaniale rozwijający się proces został jednak dalece zatrzymany.
Czytaj dalej
Niechętna polityka PiS wobec Berlina nie przeszkodziła temu ugrupowaniu zdobyć w środowisku mniejszości niemieckiej potężne poparcie. Paweł Kukiz starał się o reelekcję na Śląsku Opolskim, również w gminach zdominowanych przez Niemców. Zdobył 43.000 głosów. Jest to prawie dwa raz tyle, co wszyscy kandydaci mniejszości razem wzięci.
Czytaj dalej