
„Wytatuowani Śląskiem” to tytuł wystawy fotografii autorstwa Piotra Muschalika. Artysta przedstawia na nich ludzi, którzy postanowili wytatuować sobie śląskie motywy na ciele. Wystawa jest pokłosiem projektu realizowanego przez Akademię Sztuk Pięknych w Katowicach. Podczas spotkań z bohaterami fotoreportażu były przeprowadzone również wywiady, które ukazały się w formie publikacji wydanej przez Muzeum Górnictwa Węglowego. Wystawę można podziwiać do 10 grudnia.
Czytaj dalej
Kilka dni temu w biurze europosła Łukasza Kohuta odbyła się debata licealistów. Dotyczyła ona zapatrywania mieszkańców Zagłębia na wprowadzenie na Górnym Śląsku autonomii. Zastanawiano się, czy dzięki temu relacje między obiema częściami województwa zacieśnią się. Debacie towarzyszyli politycy i naukowcy.
Czytaj dalej
O Śląsku mówił zawsze, że to jego ukochany dom. Znajomi wspominają, że „szedł ze śląskim sztandarem przez całe swoje życie”. Kiedy w 2015 roku załamała się jego kariera dziennikarska i w atmosferze skandalu opuszczał redakcję „Faktów” TVN, powrót do domu na Śląsk dał mu ukojenie.
Czytaj dalej
Żyją w otoczeniu, w którym śląskość nie jest czymś naturalnym. Nawet wtedy, gdy obok nich mieszkają inni autochtoni. Nie są na swojej ziemi, dlatego spojrzenie na dorobek śląski zmienia się. Jedni wypierają się swojego pochodzenia, by nie wracały tęskne wspomnienia i aby było im łatwiej zaaklimatyzować się w nowym środowisku. Inni stają się cichymi ambasadami swojej ziemi rodzinnej.
Czytaj dalej.jpg)
Naturalne otoczenie ma dla autochtonów szczególne znaczenie, bo jest ich jedynym miejscem na ziemi. Jest częścią ich tożsamości od setek lat. Dlatego decyzja o zamknięciu Centrum jest wymierzona głównie w nich. Mimo wielu głosów pełnych dezaprobaty, mimo apelów o zaniechanie tego kroku, los placówki wydaje się być przesądzony. Decyzja ma służyć oszczędnościom dokonywanym na politycznie i społecznie najsłabszych. Dla autochtonów Górny Śląsk ma szczególne znaczenie.
Czytaj dalej
W katowickiej Filharmonii odbyła się uroczystość z okazji 30-lecia istnienia Związku Niemieckich Stowarzyszeń Społeczno-Kulturalnych w Polsce (VdG). Najważniejszym punktem wydarzenia było znakomite wystąpienie jego prezydenta Bernarda Gaidy. Wyciągnął w nim rękę do obecnych na sali przedstawicieli środowisk śląskich i zapowiedział otwartość na inność. Jest to istotny głoś w dyskusji na temat kondycji środowisk autochtonicznych.
Czytaj dalej
Dwujęzyczne tablice informacyjne z nazwami miejscowości na Górnym Śląsku znamy wszyscy. Próby wymazywania z nich nazw niemieckich są dość rozpowszechnione. Na Korsyce jest inaczej. Tam powszechne zamazane są nazwy państwowe, francuskie, a nie regionalne. Korsykanie wiążą żądania prawa do swojego języka ze sprzeciwem wobec degradacji naturalnego środowiska wyspy.
Czytaj dalej
Część Ślązaków mieszka w Niemczech. Migracje na zachód trwają w nieprzerwany sposób od dwustu lat. Zagłębie Ruhry jest ciągle jednym z najczęstszych miejsc osiedlania się ludzi z Górnego Śląska. Z tęsknoty za dzieciństwem spędzonym w Polsce, wielu autochtonów wiąże się z organizacjami polonijnymi. Są one też bardzo aktywne, a jedną z ciekawych inicjatyw była akcja sprzątania świata w Essen. Zapraszamy do obejrzenia materiału PepeTV.
Czytaj dalej
O zasługach ludzi się chętnie zapomina. O roli, jaka gliwiczanin, Friedrich Schikora, odegrał w powstaniu organizacji mniejszości niemieckiej na Opolszczyźnie pamiętają już chyba tylko bezpośredni świadkowie wydarzeń. To on zainspirował Johanna Krolla do zainicjowania akcji zbierania podpisów deklaracji narodowościowych, co stało się początkiem działalności tej organizacji. Friedrich Schikora odszedł 8 września 2021 roku.
Czytaj dalej
Mieszkający na Górnym Śląsku autochtoni mają prawo do niemieckiego paszportu. Jest jednak kilka ograniczeń. Dotąd niemieckie obywatelstwo nie przysługiwało autochtonom, którzy mieli ojca Polaka i urodzeni byli w latach 1953 do 1974. Powodowało to absurdalne sytuacje, w których urodzony w 1975 roku w Opolu brat, otrzymywał niemiecki paszport niejako z urzędu, a starsza siostra nie miała do niego prawa.
Czytaj dalej
W zbliżających się wyborach do Bundestagu jednym z trzech kandydatów do fotelu kanclerskiego jest przedstawicielka Partii Zielonych Annalena Baerbock. Z śląskiego punktu widzenia niezwykłe jest to, że jej matka pochodzi z Kędzierzyna w Kędzierzynie-Koźlu. Z miastem przyszłą panią kanclerz łącza bliskie rodzinne więzy. Ze względu na skomplikowaną sytuację na niemieckiej scenie politycznej Baerbock wcale nie musi wygrać wyborów, żeby zostać kanclerzem.
Czytaj dalej
Każdy obywatel został zobowiązany do odpowiedzi na pytania w narodowym spisie powszechnym. Lektura jego formularza musi dziwić. Żyjemy przecież w czasach wielkiej dbałości o ochronę danych osobowych. Tymczasem w spisie oczekuje się od nas bardzo osobistych informacji. Padają tam również pytania o narodową tożsamość. A przecież jest wiele osób, które nawet przy najlepszej dobrej woli nie potrafią na nie odpowiedzieć.
Czytaj dalej
Były poseł do bawarskiego Landtagu w Monachium, Peter Winter, od lat systematycznie odwiedza Opolszczyznę. Ostatnio spotkał się z Spectrum.direct by opowiedzieć o swoich licznych inicjatywach na rzecz społeczności autochtonicznej na Górnym Śląsku.
Czytaj dalej.jpg)
Dla chyba każdej osoby związanej ze środowiskiem mniejszości niemieckiej było dotąd jasne, że niewinna krytyczna myśl na temat organizacji wywoła banicję i zamknięcie drzwi przed tym, która odważył się ją wyartykułować. Monopol na prawdę miało kilka osób. Na tegorocznym zjeździe rocznym wiceprzewodniczący VdG wezwał delegatów do odważnego formułowania swoich myśli. Być może zjazd VdG otwiera nową erę w dziejach organizacji.
Czytaj dalej
Powrót mistrza olimpijskiego Dawida Tomali do jego wioski Bojszowy na Górnym Śląsku był wydarzeniem niezwykłym. Znają go tu przecież tu wszyscy. Ze szkoły, podwórka, czy kościoła. Do niedawna Dawida można było spotkać pracującego na budowach. Wiadomo też było, że ten skromny autochton świadomie unikał dziennikarzy i fleszy aparatów fotograficznych. A swoją sportową karierę sam sobie finansował.
Czytaj dalej
Książki od tysiącleci są symbolami kulturowej ciągłości i intelektualnych ambicji. Zainteresowanie dla określonej literatury uchodziło zawsze za identyfikator narodowej tożsamości. Spodziewać by się należało, że niemieckojęzyczne książki na Górnym Śląsku będą cieszyły się wielkim zainteresowaniem i w określonych kręgach z dumą zdobiły będą domowe regały. Doświadczenie tej nadziei jednak nie potwierdza.
Czytaj dalej
Jednocząca się Europa stawia przed społecznościami narodowymi nowe wyzwania. Dawne wyobrażenia o własnej tożsamości odwoływały się często do konfrontacji z sąsiadami, z którymi jesteśmy coraz bliżej i rozumiemy się coraz lepiej. Tracą one zarówno na wiarygodności, jak i sile przekonywania. Stąd też postulat budowania nowej europejskiej tożsamości. Nad jej perspektywami zastanawia się w swojej książce Robert Traba.
Czytaj dalej
Reichsbürger to bardzo szczególna forma organizacji prawicowych w Niemczech. Jej członkowie podważają legalność Republiki Federalnej i tworzą fikcje jakiegoś równoległego, monarchistycznego państwa. Niedawno zakazano w Bremie używania jej symbolu – wojennej flagi Rzeszy Niemieckiej – w przestrzeni publicznej. Z tego powodu Reichsbürger zorganizowali na 24.10.2020 w tym mieście demonstrację. Ostatecznie sami ją jednak odwołali.
Czytaj dalej
Po paromiesięcznym zamknięciu spowodowanym pandemią, 1 sierpnia, otwarty został oddział Muzeum w Gliwicach poświęcony upamiętnianiu dziejów Żydów na Górnym Śląsku. Wystawa pokazuje zarówno życie codzienne Żydów przed wojną, jak również przemiany sytuacji politycznej w połowie lat 30 w tej pruskiej prowincji.
Czytaj dalej
26 listopada mija 163. rocznica śmierci najwybitniejszego górnośląskiego poety i autochtonicznego arystokraty, Josepha von Eichendorffa. Jego twórczość przez następne dziesiątki lat miała ogromną siłę przekonania dla ludzi, którzy z różnych powodów utracili swoje ziemie rodzinne. Wynika to może z faktu, że nie ma ona banalnego wymiaru, tylko w jego twórczości nabiera wyższego, transcendentnego wymiaru. Eichendorff uchodzi za apostoła romantycznych wartości, a jego dzieła uchodzą za najczęściej cytowane i przywoływane.
Czytaj dalej
Przez kilkadziesiąt lat wkładano wiele wysiłków na rzecz zacierania śladów niemieckości Górnego Śląska i samego miasta Opola. Długo zamykano oczy na obecność Autochtonów w mieście, a przynajmniej starano się ich znaczenie marginalizować. Wydaje się, że ostatnio w polityce władz miasta nastąpił całkowity zwrot. Prezydent Opola, Arkadiusz Wiśniewski, zlecił skoordynowane działań na rzecz wspierania tego środowiska.
Czytaj dalej
O konieczności wybudowania pomnika ofiar obozu Zgoda mówi się od kilkunastu lat. W 2004 roku powstał już nawet projekt, którego wówczas nie udało się zrealizować. Ale w tym roku inicjatywa odżyła, zawiązał się nawet komitet budowy tego pomnika. Pomnik spotkał się z życzliwością władz miasta, a katowicki IPN obiecał wsparcie. Ale bez skutecznej zbiórki środków budowa pomnika może się przeciągnąć o lata.
Czytaj dalej
W Willi Caro, będącej częścią muzeum w Gliwicach można oglądać kolekcje porcelany, którą podarował miastu dawny gliwiczanin Wolfgang Domogalla. Zebrana kolekcja zawierająca obiekty zaprojektowane przez twórców o światowej renomie. Jest to wyjątkowo piękna wystawa i jest niewątpliwie warta obejrzenia nosi nazwę “Żyć ze sztuką”.
Czytaj dalej
O tym, że Ludwig van Beethoven był w Głogówku, wiedzą na Opolszczyźnie prawie wszyscy. Można odnieść jednak wrażenie, że przypisuje się temu faktowi tak marginalne znacznie, jakby kompozytor zatrzymał się tam przejazdem na kolację z maślanką. Tymczasem ten jeden z najwybitniejszych twórców wszechczasów, rzeczywiście żył i tworzył w tym miasteczku. Był utrzymywany przez górnośląskiego Reichsgrafa, Franza Joachima von Opersdorffa, który docenił jego geniusz. Głogówek do dziś zdominowany jest przez środowiska autochtoniczne.
Czytaj dalej
Czasy, kiedy Autochtoni zatrudniali się w Niemczech do najprostszych prac, należą coraz bardziej do przeszłości. Dziś po zachodniej granicy praca czeka dla inżynierów, informatyków i przede wszystkim lekarzy. Wielu z tych, którzy znają język niemiecki, dawno przekonały zarobki, wyposażenie szpitali, warunki pracy i społeczne uznanie. Tymczasem w Polsce brakuje ich coraz bardziej.
Czytaj dalej