Oops! Something went wrong while submitting the form.
No items found.
3.12.2021
Wytatuowani Śląskiem
„Wytatuowani Śląskiem” to tytuł wystawy fotografii autorstwa Piotra Muschalika. Artysta przedstawia na nich ludzi, którzy postanowili wytatuować sobie śląskie motywy na ciele. Wystawa jest pokłosiem projektu realizowanego przez Akademię Sztuk Pięknych w Katowicach. Podczas spotkań z bohaterami fotoreportażu były przeprowadzone również wywiady, które ukazały się w formie publikacji wydanej przez Muzeum Górnictwa Węglowego. Wystawę można podziwiać do 10 grudnia.
Kilka dni temu w biurze europosła Łukasza Kohuta odbyła się debata licealistów. Dotyczyła ona zapatrywania mieszkańców Zagłębia na wprowadzenie na Górnym Śląsku autonomii. Zastanawiano się, czy dzięki temu relacje między obiema częściami województwa zacieśnią się. Debacie towarzyszyli politycy i naukowcy.
O Śląsku mówił zawsze, że to jego ukochany dom. Znajomi wspominają, że „szedł ze śląskim sztandarem przez całe swoje życie”. Kiedy w 2015 roku załamała się jego kariera dziennikarska i w atmosferze skandalu opuszczał redakcję „Faktów” TVN, powrót do domu na Śląsk dał mu ukojenie.
Żyją w otoczeniu, w którym śląskość nie jest czymś naturalnym. Nawet wtedy, gdy obok nich mieszkają inni autochtoni. Nie są na swojej ziemi, dlatego spojrzenie na dorobek śląski zmienia się. Jedni wypierają się swojego pochodzenia, by nie wracały tęskne wspomnienia i aby było im łatwiej zaaklimatyzować się w nowym środowisku. Inni stają się cichymi ambasadami swojej ziemi rodzinnej.
Naturalne otoczenie ma dla autochtonów szczególne znaczenie, bo jest ich jedynym miejscem na ziemi. Jest częścią ich tożsamości od setek lat. Dlatego decyzja o zamknięciu Centrum jest wymierzona głównie w nich. Mimo wielu głosów pełnych dezaprobaty, mimo apelów o zaniechanie tego kroku, los placówki wydaje się być przesądzony. Decyzja ma służyć oszczędnościom dokonywanym na politycznie i społecznie najsłabszych. Dla autochtonów Górny Śląsk ma szczególne znaczenie.
W katowickiej Filharmonii odbyła się uroczystość z okazji 30-lecia istnienia Związku Niemieckich Stowarzyszeń Społeczno-Kulturalnych w Polsce (VdG). Najważniejszym punktem wydarzenia było znakomite wystąpienie jego prezydenta Bernarda Gaidy. Wyciągnął w nim rękę do obecnych na sali przedstawicieli środowisk śląskich i zapowiedział otwartość na inność. Jest to istotny głoś w dyskusji na temat kondycji środowisk autochtonicznych.
Klikając „Akceptuj wszystkie pliki cookie”, wyrażasz zgodę na przechowywanie plików cookie na swoim urządzeniu w celu usprawnienia nawigacji w witrynie, analizy wykorzystania witryny i wsparcia naszych działań marketingowych.