Oops! Something went wrong while submitting the form.
Polityka
Ludzie
Geografia
1.7.2020
Niewykopany skarb
W starożytności o atrakcyjności regionu decydowała żyzna gleba, w XIX wieku kluczem do bogactwa były naturalne surowce. Dzisiaj kluczem do zamożności jest obecność kreatywnych jednostek, które tworzą przemysł wysokich technologii. By takich ludzi zatrzymać, czy zachęć do osiedlenia się konieczne są warunki do wygodnego życie i atrakcyjnego spędzania wolnego czasu. To paradoksalnie jeziora decydują o tym, że Berlin, czy Monachium stały się technologicznymi i ekonomicznymi centrami Republiki Federalnej Niemiec.
Dla mniejszości niemieckiej wizyta posła Oppermanna to niewątpliwie wielki prestiżowy sukces. Do Opola przyjechała jedna z najważniejszych osób w państwie niemieckim, wiceprezydent niemieckiego Bundestagu i przedstawiciel współrządzącej partii SPD. Była to też pierwsza zagraniczna wizyta posła niemieckiego Bundestagu po zwolnieniu związanym z pandemią. I za cel wybrał on właśnie Śląsk. W gruncie rzeczy trudno o większy aktu uznania.
Posłowie najważniejszych partii politycznych w Niemieckim Bundestagu doszli do porozumienia w kwestii instalacji w centrum Berlina pomnika upamiętniającego ofiary napaści Niemiec Hitlerowskich na Polskę we wrześniu 1939 roku. Obok niego zbudowane zostanie centrum dokumentacji zbrodni dokonanych na polskich obywatelach. Plac w centrum Berlina otrzyma nazwę „1 września 1939”.
Ogrom szkód, jakie III Rzesza wyrządziła w Polsce w czasie okupacji, jest trudny do opisania. Były to zbrodnie nie tylko przeciwko życiu poszczególnych obywateli, ale również zniszczeń kultury materialnej. Jest to hipoteka, która spada na kolejne pokolenia Niemców. I rzeczywiście są w Republice Federalnej ludzie, którzy kierując się wstydem za zbrodnie pokolenia ich dziadków, ciągle poczuwają się do odpowiedzialności za wyrządzone wówczas krzywdy. Należy do nich Manuel Sarrazin który w ostatnich dniach przedstawił nową inicjatywę reperacji za szkody wyrządzone w Polsce.
Kilka dni temu umarła Vera Lynn, jedna z najwybitniejszych śpiewaczek brytyjskich XX wieku. Jej sława zaczęła się już w czasach drugiej wojny światowej. Zdobyła ją nie tylko dzięki piosence „We’ll Meet Again”, ale przede wszystkim dzięki angielskojęzycznej wersji niemieckiej piosenki „Lili Marleen” („Underneath the lantern…”). Uchodziła ona wówczas za nieformalny hymn Wehrmachtu. I mimo najbardziej burzliwych i okrutnych wydarzeń na frontach II Wojny Światowej, piosenka biła w tym samym czasie rekordy popularności zarówno w Wielkiej Brytanii jak i USA.
Z inicjatywą zbudowania pomnika Nieznanego Żołnierza Wehrmachtu w Opolu wystąpił przed kilku laty nieżyjący już wieloletni członek różnych władz organizacji mniejszości i poseł na Sejm, Bruno Kosak. Był on też członkiem Konwersatorium Eichendorffa. Niestety planów tych nie udało mu się zrealizować. Dlatego też zarząd stowarzyszenia postanowił wrócić do jego pomysłu. Pomysł Bruno Kosaka nie był bynajmniej aż tak odkrywczy. W Republice Federalnej Niemiec na przestrzeni ostatnich 30 lat zbudowano takich pomników kilkadziesiąt.
Klikając „Akceptuj wszystkie pliki cookie”, wyrażasz zgodę na przechowywanie plików cookie na swoim urządzeniu w celu usprawnienia nawigacji w witrynie, analizy wykorzystania witryny i wsparcia naszych działań marketingowych.