Oops! Something went wrong while submitting the form.
No items found.
9.8.2021
Mecenas wygnanych
26 listopada mija 163. rocznica śmierci najwybitniejszego górnośląskiego poety i autochtonicznego arystokraty, Josepha von Eichendorffa. Jego twórczość przez następne dziesiątki lat miała ogromną siłę przekonania dla ludzi, którzy z różnych powodów utracili swoje ziemie rodzinne. Wynika to może z faktu, że nie ma ona banalnego wymiaru, tylko w jego twórczości nabiera wyższego, transcendentnego wymiaru. Eichendorff uchodzi za apostoła romantycznych wartości, a jego dzieła uchodzą za najczęściej cytowane i przywoływane.
Przez kilkadziesiąt lat wkładano wiele wysiłków na rzecz zacierania śladów niemieckości Górnego Śląska i samego miasta Opola. Długo zamykano oczy na obecność Autochtonów w mieście, a przynajmniej starano się ich znaczenie marginalizować. Wydaje się, że ostatnio w polityce władz miasta nastąpił całkowity zwrot. Prezydent Opola, Arkadiusz Wiśniewski, zlecił skoordynowane działań na rzecz wspierania tego środowiska.
O konieczności wybudowania pomnika ofiar obozu Zgoda mówi się od kilkunastu lat. W 2004 roku powstał już nawet projekt, którego wówczas nie udało się zrealizować. Ale w tym roku inicjatywa odżyła, zawiązał się nawet komitet budowy tego pomnika. Pomnik spotkał się z życzliwością władz miasta, a katowicki IPN obiecał wsparcie. Ale bez skutecznej zbiórki środków budowa pomnika może się przeciągnąć o lata.
W Willi Caro, będącej częścią muzeum w Gliwicach można oglądać kolekcje porcelany, którą podarował miastu dawny gliwiczanin Wolfgang Domogalla. Zebrana kolekcja zawierająca obiekty zaprojektowane przez twórców o światowej renomie. Jest to wyjątkowo piękna wystawa i jest niewątpliwie warta obejrzenia nosi nazwę “Żyć ze sztuką”.
O tym, że Ludwig van Beethoven był w Głogówku, wiedzą na Opolszczyźnie prawie wszyscy. Można odnieść jednak wrażenie, że przypisuje się temu faktowi tak marginalne znacznie, jakby kompozytor zatrzymał się tam przejazdem na kolację z maślanką. Tymczasem ten jeden z najwybitniejszych twórców wszechczasów, rzeczywiście żył i tworzył w tym miasteczku. Był utrzymywany przez górnośląskiego Reichsgrafa, Franza Joachima von Opersdorffa, który docenił jego geniusz. Głogówek do dziś zdominowany jest przez środowiska autochtoniczne.
Czasy, kiedy Autochtoni zatrudniali się w Niemczech do najprostszych prac, należą coraz bardziej do przeszłości. Dziś po zachodniej granicy praca czeka dla inżynierów, informatyków i przede wszystkim lekarzy. Wielu z tych, którzy znają język niemiecki, dawno przekonały zarobki, wyposażenie szpitali, warunki pracy i społeczne uznanie. Tymczasem w Polsce brakuje ich coraz bardziej.
Klikając „Akceptuj wszystkie pliki cookie”, wyrażasz zgodę na przechowywanie plików cookie na swoim urządzeniu w celu usprawnienia nawigacji w witrynie, analizy wykorzystania witryny i wsparcia naszych działań marketingowych.